pressroom

bcf

Czas na polskie przejęcia

Publication: Puls Biznesu
Provider: Puls Biznesu Net S.A.
Date: June 28, 2005

Dla firm z branż farmaceutycznej, kosmetycznej, spożywczej, odzieżowej i informatycznej to były lata sukcesów. Urosły na tyle, by wchłaniać inne.

Ostatnie 10 lat przyniosło polskiej gospodarce niespotykane wcześniej przeobrażenia. Mimo zmiennej atmosfery politycznej, ale dzięki rozwojowi nowych technologii, zanotowała ona znaczący wzrost. Niektóre branże wyraźnie na tym skorzystały, inne pozostające w mniejszości nie nadążyły za koniecznymi zmianami i w rezultacie ich pozycja rynkowa oraz kondycja znacznie osłabły. Dla ambitnych firm, dla których minione 10 lat było okresem wzrostu, rodzimy rynek staje się za ciasny. Obecnie przechodzą one do kontrofensywy na rynku fuzji i przejęć.

Tygrysy biznesu

Najbardziej dynamicznie rozwijały się media, telekomunikacja i sektor nowych technologii.

Deregulacja rynku oraz rozwój nowych technologii pozwoliły telekomunikacji przeobrazić się w jedną z najciekawszych i najbardziej rentownych branż. Silne i modne marki, zabawne reklamy, innowacyjny wizerunek i popularyzacja użytkowania nowoczesnych technologii to dziś jej niezaprzeczalne atuty uważa Bartosz Domaradzki, starszy konsultant Andersen Business Consulting.

Dzięki niskim barierom wejścia na rynek jedną z pierwszych branż wykorzystujących reguły wolnorynkowe był handel detaliczny.

Przez dekadę pojawiły się jednak liczne sieci sklepów wielkopowierzchniowych, które znacząco osłabiły pozycję drobnego handlu powstałego w pierwszej połowie lat 90. zwraca uwagę Bartosz Domaradzki.

Wiele firm, które dziś zajmują wiodącą pozycję w danej branży, miało skromne początki. Przykładami takiego zjawiska są branża dystrybucji farmaceutyków oraz branża odzieżowa.

Jeszcze w połowie lat 90. dystrybucja farmaceutyków postrzegana była jako drobny handel podporządkowany dużym producentom zagranicznym i krajowym. W ciągu ostatnich 10 lat branża zanotowała niebywały wzrost i konsolidowała się. Obecnie wielcy dystrybutorzy stanowią dominujące ogniwo na polskim rynku farmaceutycznym, z którym liczą się nawet najwięksi globalni producenci farmaceutyków podkreśla Bartosz Domaradzki.

W tym samym czasie branża odzieżowa zdążyła przeżyć zapaść i ponowny rozkwit. Import taniej odzieży z Dalekiego Wschodu wymusił głęboką restrukturyzację branży wielu krajowych producentów nie przetrwało konkurencji. Utrzymali się ci, którzy zdecydowali się realizować model biznesowy oparty na budowaniu własnej marki m.in. LPP właściciel Reserved, Wólczanka czy Gino Rossi.

Najbliższa przyszłość

A nadchodząca dekada? Ucieczka kapitału zaangażowanego w masową produkcję raczej nam nie grozi.

Zakładając stabilną sytuację polityczną, duży i wciąż nienasycony rynek, geograficzną bliskość większości krajów rozwiniętych i stosunkowo niskie koszty pracy. Polskie przedsiębiorstwa jeszcze przez lata stanowić będą dla inwestorów podstawę jednego z najlepszych klimatów inwestycyjnych przewiduje Bartosz Domaradzki.

Wzrost organiczny z jednej strony pozwolił na wzrost siły finansowej i kumulację kapitału na przejęcia. Z drugiej strony bez przejęć podmiotów krajowych lub zagranicznych utrzymanie dotychczasowego wysokiego tempa rozwoju polskich firm nie będzie możliwe. Po prostu polski rynek szybko staje się dla ambitnych polskich przedsiębiorców za mały uważa Marcin Steindel, dyrektor BRE Corporate Finance.

W takiej sytuacji przejęcia stają się nieodzownym elementem strategii.

Podczas gdy w latach 90. większość transakcji na polskim rynku fuzji i przejęć obejmowała transakcje prywatyzacyjne, w których kupującymi były często podmioty zagraniczne, w chwili obecnej wzrasta liczba transakcji, w których inwestorami są polskie dynamicznie rozwijające się firmy prywatne. Ale wcześniej nie były one jeszcze przygotowane do rozwoju poprzez przejęcia, głównie na skutek braku wystarczającego potencjału kapitałowego. Skupiały się wówczas na wzroście organicznym na bazie posiadanych aktywów, poprzez wzrost udziału w rynku oraz zagospodarowywanie nisz rynkowych tłumaczy Marcin Steindel.

Analitycy twierdzą, że w najbliższej przyszłości najbardziej narażone na konieczność przeprowadzenia głębokich zmian będą branże, które obecnie generują wysokie marże, np. bankowość detaliczna, bądź branże regulowane, na których legislacja unijna wymusi zmiany strukturalne, np. energetyka czy gazownictwo.

Regulowane legislacyjnie branże, cechujące się w przeszłości wręcz archaicznym podejściem do potrzeb rynku, takie jak energetyczna i gazownicza, na przestrzeni najbliższych 10 lat przechodzić będą metamorfozę, która zgodnie z zamysłem ustawodawców, przeobrazi te dziedziny gospodarki w bardziej rentowne i konkurencyjne. Deregulacja rynku gazowego już się rozpoczęła, dając odbiorcom prawo wyboru dostawcy energii elektrycznej oraz gazowej, rozdzielając prawnie działalność przesyłową i handlową. W najbliższych latach presja rynku z pewnością wymusi daleko idące zmiany komercyjne całej branży ocenia Bartosz Domaradzki.

Anna Leder

AnwilKomputronikATMHotel Airport OkęcieBBI

BRE Corporate Finance SA
ul. Wspólna 47/49, Warszawa | tel. +48 22 3322000
wyślij e-mail | kontakt, telefony i dojazd

Copyright © 2010 BRE Corporate Finance S.A., wszelkie prawa zastrzeżone.